Gospodarka Morska Portal branżowy

Wiadomości Polski rynek offshore wart 100 mld zł. Pierwszy prąd z wiatraków na Bałtyku może popłynąć już za 6 lat

opublikowano: 15.05.2019
autor: pc/PAP

Udostępnij:

Facebook Twitter Google Email
powrót do listy

Pierwszy prąd z wiatraków na Bałtyku miałby popłynąć w latach 2025-2026 – poinformował w środę podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Piotr Czopek, dyrektor departamentu energii odnawialnej i rozproszonej w Ministerstwie Energii. Dodał, że projekt polityki energetycznej zakłada „lekko” ponad 10 GW mocy w morskiej energetyce wiatrowej do 2040 r.

– Pokazujemy kierunki przy obecnym stanie wiedzy, ale wiele zależy od inwestorów, a także od tego, jak będą rozwijały się inne technologie i źródła energii. Planujemy rozsądnie i jesteśmy otwarci na dyskusję – powiedział dyrektor departamentu energii odnawialnej i rozproszonej w ME, cytowany przez portal wnp.pl

Obecnie w ME trwają prace nad założeniami ram prawnych dla rozwoju morskich farm wiatrowych. Wiceminister Energii Grzegorz Tobiszowski zadeklarował, że chciałby, by ustawa dedykowana polskiemu rynkowi offshore została przyjęta jeszcze w tej kadencji Sejmu. Wpływy do budżetu państwa z budowy morskich farm wiatrowych w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej na Morzu Bałtyckim szacowane są nawet na 100 mld zł.

Zgodnie z deklarowanymi przez rząd terminami uruchomienia polskich farm wiatrowych na Bałtyku, pierwsze kontrakty powinny być podpisywane już w przyszłym roku – poinformował portal wnp.pl. Jednak brak ustawy offshorowej, to dla deweloperów ryzyko wstrzymywania procesów inwestycyjnych. Nadal nie wiadomo też, kto i na jakich zasadach poniesie ostateczne koszty przyłączenia bałtyckich instalacji do krajowej sieci elektroenergetycznej. Ostrożnym każe być również doświadczenie sektora lądowej energetyki wiatrowej, który padł ofiarą regulacyjnego klinczu – napisał portal wnp.pl. Brak harmonogramu grozi niewykorzystaniem krajowego potencjału i koniecznością sięgania po wykonawców i dostawców zagranicznych – dodał portal wnp.pl.

Polski przemysł energetyki morskiej związany z rozwojem morskiej energetyki wiatrowej w Polsce, po roku 2025 może zapewnić zatrudnienie ponad 77 tys. pracowników. Jest on w stanie zapewnić co najmniej 50% wartości zamówień związanych z budową farm wiatrowych na Bałtyku, a w perspektywie kilku kolejnych lat – nawet 75%.

Obecnie w mocy utrzymanych jest dziewięć pozwoleń lokalizacyjnych dla projektów morskich farm wiatrowych zlokalizowanych w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej, wydanych w latach 2012-2013. Na czele stawki znajduje się czterech deweloperów: Polska Grupa Energetyczna, BALTIC TRADE AND INVEST, PKN Orlen oraz Polenergia, w której 50% udziałów w realizowanych przez spółkę projektach przejął koncern Statoil/Equinor. Ten ostatni deweloper ma już zakończone badania wietrzności i warunków geologicznych oraz komplet decyzji środowiskowych. Wynegocjował także warunki przyłączeniowe z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi. Niewykluczone, że na polski rynek offshore wejdą także inni światowi gracze.

Jak wynika z raportu Global Wind Energy Council (GWEC), w 2030 r. energia wiatrowa może pokrywać około 20 proc. światowego zapotrzebowania na energię. Łączna moc elektrowni wiatrowych ma wynieść wtedy nawet ok. 2 100 GW. To pięć razy więcej niż obecnie. Taki wzrost oznacza redukcję emisji dwutlenku węgla o ponad 3,3 mld ton rocznie oraz inwestycje na poziomie 200 mld euro rocznie.


powrót do listy
Pełna wersja strony