Gospodarka Morska Portal branżowy

Wiadomości Kubów: energetyka wiatrowa elementem ochrony przed wzrostem cen prądu

opublikowano: 10.09.2019
autor: ew ,  źródło:  PAP

Udostępnij:

Facebook Twitter Google Email
powrót do listy

Energetyka wiatrowa będzie miała wkład w ochronie odbiorców przed wzrostem cen - ocenił we wtorek wiceminister energii Krzysztof Kubów. Według Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, najbliższe lata to boom inwestycyjny, najpierw na lądzie, potem na Bałtyku.

„Z uwagi na konkurencyjność cenową energetyka wiatrowa nie tylko przyczyni się do realizacji przez Polskę celów unijnych w zakresie OZE, ale również będzie zabezpieczać odbiorców końcowych przed wzrostem cen energii” - powiedział Kubów we wtorek, w czasie wizyty na należącej do PGE farmy wiatrowej Lotnisko koło Kopaniewa (Pomorskie).

Jak przypomniał, ME w ostatnim czasie wprowadziło wiele zmian, które umożliwią wzrost dynamiki rozwoju OZE w Polsce. Aukcje z zeszłego roku i planowane na ten rok dadzą istotny impuls rozwojowy polskiej gospodarce - ocenił wiceminister.

Efektem aukcji z 2018 r. ma być wybudowanie ok. 1 GW nowych mocy wiatrowych na lądzie. Na 2019 r. planowane są aukcje, które mają się przełożyć na 2,5 GW nowych mocy.

Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej ocenia, że budowa 3,5 GW nowych mocy wiatrowych na lądzie dla polskiej gospodarki oznacza dodatkowe wpływy dla samorządów rzędu 165 mln zł rocznie, z czego 140 mln to podatek od nieruchomości, a reszta - z podatków dochodowych. W 25-letnim okresie eksploatacji wiatraka przekłada się to na 4,1 mld zł, z czego 3,5 mld zł podatku od nieruchomości. Dochody z dzierżawy PSEW ocenia 3,5 mld zł, przy złożeniu, że roczny koszt dzierżawy dla 1 MW mocy to ok. 40 tys. zł.

Jak podkreślił we wtorek prezes PSEW Janusz Gajowiecki, energetykę wiatrową cechuje „fenomenalny spadek kosztów produkcji”, z ponad 500 zł za MWh kilka lat temu, do poniżej 200 zł w zeszłorocznych aukcjach.

Przyrost o 3,5 GW da w sumie niemal 10 GW mocy zainstalowanej na lądzie do 2022 r., a przy budowie będzie pracowało niemal 20 tys. osób - wskazał Gajowiecki. Jak zaznaczył, później, po wybudowaniu, liczba stałych miejsc pracy wokół nowych turbin wyniesie niemal 2 tys.

PSEW podkreśla też, że tania energia z wiatraków powoduje znaczące oszczędności. Z wyliczeń Stowarzyszenia wynika, że 3,5 GW nowych mocy przekłada się na roczne oszczędności rzędu 4,4 mld zł i spadek ceny MWh o 25 zł. Dodatkowe 3,5 GW mocy pozwoli uniknąć emisji 10 mln ton CO2 rocznie.

Gajowiecki zwrócił też uwagę, że aukcje i nowa legislacja gwałtowne zwiększa np. zapotrzebowanie na kable do przesyłu energii z wiatraków. Największym producentem w regionie jest bydgoska fabryka TFKable. „Wierzymy, że rozwój branży w Polsce przełoży się na wzrost zamówień i rozwój produkcji w naszych zakładach. Mamy w tym zakresie niezbędne kompetencje, technologie i umiejętności" – podkreślił pełnomocnik zarządu TFKable Group ds. morskich farm wiatrowych na Bałtyku Piotr Mirek.

"Polski przemysł od lat współpracuje przy budowie, wyposażeniu i serwisowaniu elektrowni wiatrowych zarówno morskich, jak i lądowych na całym niemalże świecie” - dodał Mirek. TFKable to znaczący na zagranicznych, np. udział w brytyjskim rynku jest rzędu 40 proc. Polska firma dostarczyła i dostarcza kable przesyłowe dla kilkudziesięciu projektów offshore.

PSEW wskazuje, że w kolejnej dekadzie boom inwestycyjny przeniesie się na morze. Planowana budowa morskich farm wiatrowych o mocy 6 GW wymagać będzie 77 tys. miejsc pracy, wygeneruje ok. 60 mld zł wartości dodanej do PKB i 15 mld zł wpływów z CIT i VAT do 2030 r.

Stowarzyszenie ocenia, że do budowy potrzeba będzie ponad 1 mln ton stali i 27 tys. ton miedzi. Miedź potrzebna jest główne do kabli, a krajowy potentat TFKable kupuje miedź w Polsce, od KGHM - zwrócił uwagę Gajowiecki.

„Dzięki dynamicznemu rozwojowi energetyki wiatrowej na lądzie i morzu coraz więcej polskich firm mogłoby włączać się w tzw. łańcuch dostaw dla sektora energetyki wiatrowej. Dziś takich przedsiębiorstw w jest ok 140. Z kolei dla globalnych dostawców urządzeń byłby to impuls do lokowania w naszym kraju swoich zakładów produkcyjnych” – dodał Gajowiecki.


PAP
powrót do listy
Pełna wersja strony