Gospodarka Morska Portal branżowy

Wiadomości Mistrzostwa Polski Gdańsk 2019 w klasach olimpijskich na półmetku

opublikowano: 07.09.2019
autor: ew/pya.org.pl

Udostępnij:

Facebook Twitter Google Email
powrót do listy

Żeglarskie Mistrzostwa Polski Gdańsk 2019 w klasach olimpijskich osiągnęły półmetek. Drugi dzień zmagań na Zatoce Gdańskiej w Górkach Zachodnich upłynął pod znakiem bardzo zmiennych i niestabilnych warunków wiatrowych, które mieszały szyki faworytom.

Jako pierwsze dzisiaj rywalizację skończyły załogi klasy Nacra 17. Pierwsze dwa wyścigi odbyły się w sprzyjających warunkach, zatem „latające” katamarany prezentowały się na wodzie imponująco. Pływanie na foilach unoszących łódki nad wodą to – jak mówią sami żeglarze – zupełnie inne żeglarstwo od tego tradycyjnego. Z tym trudnym zadaniem w Gdańsku najlepiej radzą sobie Kuba Surowiec i Kasia Goralska. Załoga Almar Sailing, podobnie jak wczoraj była bezkonkurencyjna, wygrywając wszystkie trzy wyścigi.

- Dominujemy w tych zawodach, ale to efekt tego, że jesteśmy zgrani. Pływamy razem już dość długo, coraz lepiej na łódce się rozumiemy, co jest niezwykle ważne, bo często nawet siebie nie słyszymy. Chcemy oczywiście wygrać mistrzostwa Polski i szlifować formę, by zdobyć dla Polski i mamy też nadzieję, że dla nas kwalifikację olimpijską do Tokio – mówił na mecie Kuba Surowiec.

Warto odnotować coraz lepszą żeglugę załogi Tymoteusz Bendyk / Irmina Mrózek Gliszczyńska, która zajmuje drugie miejsce w „generalce”. Tymek kilka dni temu zdobył brązowy medal mistrzostw świata w jednoosobowej, latającej A Klasie, by niemal z marszu przesiąść się na katamaran dwuosobowy, na dodatek z nową załogantką. Irmina jeszcze niedawno zdobywała mistrzostwo świata w klasie 470 wraz z Agnieszką Skrzypulec, ale załoga się rozpadła. W ubiegłym roku wystartowała jeszcze w mistrzostwach Europy z Antoniną Marciniak, ale po nich zadeklarowała, że przymierza się do zakończenia kariery sportowej. Problemy miał też Tymoteusz Bendyk, który wraz z Anną Świtajską tworzył załogę klasy Nacra 17 walczącą o kwalifikacje do Tokio. Świtajska nieoczekiwanie jednak postanowiła zakończyć żeglarską karierę i Bendyk został bez załogantki. Pomysł połączenia sił z Irminą Mrózek Gliszczyńską wydaje się bardzo dobry, a pierwszy oficjalny start dobrze rokuje.

Faworytki nie zawodzą w klasie 470. Jola Ogar i Agnieszka Skrzypulec wygrały wszystkie 5 wyścigów i są na dobrej drodze do tytułu mistrzyń Polski. W rywalizacji mężczyzn prowadzą Maciej Sapiejka i Dominik Janowczyk. W klasie Finn faworyt Mikołaj Lahn jak na razie minimalnie ustępuje Sebastianowi Kalafarskiemu, a tuż za ich plecami czai się Łukasz Lesiński. Wiatru dzisiaj nieco zabrakło żeglarzom w klasie Laser. Po czterech wyścigach na czele stawki Tadeusz Kubiak, wśród kobiet w klasie Laser Radial prowadzenie utrzymała Wiktoria Gołębiowska, która wyprzedza uczestniczki niedawnych regat Pucharu Świata w Enoshimie, Magdę Kwaśną i Agatę Barwińską.Powiało za to żeglarzom klasy 49er, rozegrano dzisiaj cztery wyścigi, trzy z nich wygrała załoga Dominik Buksak / Szymon Wierzbicki . Zdobywcy czwartego miejsca w niedawnych regatach Pucharu Świata w Enoshimie prowadzą w „generalce” i dość nieoczekiwanie wyprzedzają Mikołaja Staniula i Pawła Nowickiego. Dopiero na trzecim miejscu znajduje się załoga Łukasz Przybytek / Paweł Kołodziński.

- Niestety od dłuższego czasu dokucza mi ból pleców. Robimy co możemy, ale rywale są w bardzo dobrej formie. Musimy nabrać świeżości i z pewnością wrócimy do wysokiej dyspozycji – mówił Łukasz Przybytek.

W klasie 49erFX ścigają się tylko trzy załogi, dwie kobiecie i jedna męska juniorska. Prowadzą Nadia Zielińska i Kinga Łoboda, przed Tytusem Butowskim i Łukaszem Machowskim, a trzecie miejsce zajmuje załoga Madeleine Zielińska/Nadia Zielińska.

- To nasze pierwsze regaty w klasie 49er, dotychczas byliśmy rywalami w klasie Laser, teraz postanowiliśmy spróbować swoich sił jako załoga w klasie znacznie szybszej i trudniejszej. To zupełnie inne pływanie, ale bardzo ekscytujące. Zbieramy doświadczenie, dzisiaj mieliśmy trochę przygód. Pływaliśmy dzisiaj wszyscy razem z klasą 49er i w jednym z wyścigów wyszliśmy bardzo dobrze, byliśmy przed załogami Buksak/Wierzbicki i Przybytek/Kołodziński. Dobrze nam szło, ale zaliczyliśmy wywrotkę i straciliśmy dobrą pozycję. Cóż, przygody muszą być, frycowe trzeba zapłacić. Musimy trochę przybrać na wadze i wtedy będziemy się ścigać już w pełnej klasie 49er z seniorami – mówił na gorąco Tytus Butowski.


powrót do listy
Pełna wersja strony