Gospodarka Morska Portal branżowy

Wideo Nawet 80 tys. nowych miejsc pracy dzięki rozwojowi morskiej energetyki wiatrowej w Polsce

opublikowano: 13.06.2018

Udostępnij:

Facebook Twitter Google Email
powrót do listy

Przewidujemy w takich bardzo ostrożnych szacunkach, że będzie to około 70 do nawet 80 tys. miejsc pracy – powiedział o rozwoju morskich farm wiatrowych w Polsce Zbigniew Gryglas, poseł na Sejm RP i przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. morskiej energetyki wiatrowej, podczas seminarium „Założenia Narodowego Programu Rozwoju Morskiej Energetyki Wiatrowej”, które we wtorek odbyło się w Gdyni. Jego uczestnicy rozmawiali m.in. o korzyściach, jakie dla polskiego przemysłu przyniesie rozwój tego sektora energetyki.

– To wielka korzyść także dla budżetu państwa, bo w postaci podatków budżet będzie mógł liczyć na kilkadziesiąt dodatkowych miliardów złotych, słowem, to gigantyczny impuls dla polskiej gospodarki – mówi Zbigniew Gryglas, poseł na Sejm RP i przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. morskiej energetyki wiatrowej.

Poinformował, że prace parlamentarnego zespołu ds. morskiej energetyki wiatrowej są „na bardzo zaawansowanym etapie”, zwłaszcza w części udziału polskiego przemysłu w procesie budowy morskich farm wiatrowych. Dodał, że Narodowy Program Morskiej Energetyki Wiatrowej ma zostać przyjęty jeszcze w tym roku. Zakłada on m.in. gospodarczy rozwój regionów zlokalizowanych wokół portów Gdańsk, Gdynia, Szczecin-Świnoujście oraz Ustka i Kołobrzeg, jak również zwiększenie potencjału produkcyjnego oraz utworzenie nowych miejsc pracy.

Jak szacują eksperci, pierwsza morska farma wiatrowa może stanąć u wybrzeży Polski za 4-5 lat.

– Już dzisiaj przedsiębiorstwa korzystają z tego, że energetyka wiatrowa na morzu będzie rozwijana w Polsce. Już dzisiaj muszą rozpocząć planowanie swojej infrastruktury, chociażby portowej, tak żeby być w stanie obsługiwać te pierwsze farmy wiatrowe w polskiej strefie wyłącznej Morza Bałtyckiego – mówi Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej, podkreślił, że Polska powoli wchodzi w fazę ustanawiania zasad rozwoju tej nowej gałęzi energetyki na morzu.

– Jesteśmy przekonani, że rozwój morskiej energetyki wiatrowej będzie niezwykle istotnym czynnikiem poprawy koniunktury w polskim przemyśle morskim w perspektywie najbliższych kilkunastu lat. Chcielibyśmy, aby proces ten regulowały nie tylko mechanizmy stricte rynkowe, ale aby również w tym zakresie państwo polskie przygotowało odpowiednie regulacje – mówi Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej.

Do roku 2035 moc morskich farm wiatrowych po polskiej stronie Bałtyku szacowana jest na ok. 8 GW. Polski przemysł jest w stanie zapewnić co najmniej 50% wartości zamówień związanych z budową farm wiatrowych na polskich wodach, a w perspektywie kilku kolejnych lat – nawet 75%.

– Jeżeli te projekty ruszą w takim zakresie, o jakim w tej chwili mówimy, to myślę, że nawet nasze moce produkcyjne mogą być niewystarczające do tego, żeby zrealizować to zadanie. Technicznie, organizacyjnie, technologicznie jesteśmy gotowi, w tej chwili realizujemy projekty tego typu w Europie. Właśnie akurat ukończyliśmy projekt podstawy fundamentów dla morskiej farmy wiatrowej Borkum Riffgrund 2 (BR2) dla Ørsted – mówi Arkadiusz Kropidowski, dyrektor handlowy ST3 Offshore.

Wysokość nakładów inwestycyjnych w budowę morskich farm wiatrowych po polskiej stronie Morza Bałtyckiego, przy zabezpieczonym udziale polskiego przemysłu, oceniana jest na 80-95 mld zł. Obecnie w mocy utrzymanych jest dziewięć pozwoleń lokalizacyjnych dla projektów morskich farm wiatrowych zlokalizowanych w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej, wydanych w latach 2012-2013. Na czele stawki deweloperów znajdują się Polska Grupa Energetyczna, Baltic Trade Invest, PKN Orlen oraz Polenergia, w której 50% udziałów w realizowanych przez spółkę projektach przejął koncern Statoil/Equinor.

Jak wynika z raportu Global Wind Energy Council (GWEC), w 2030 r. energia wiatrowa może pokrywać około 20 proc. światowego zapotrzebowania na energię. Łączna moc elektrowni wiatrowych ma wynieść wtedy nawet ok. 2 100 GW. To pięć razy więcej niż obecnie. Taki wzrost oznacza redukcję emisji dwutlenku węgla o ponad 3,3 mld ton rocznie oraz inwestycje na poziomie 200 mld euro rocznie. Znaczna część wzrostu przypadnie na Chiny. Ich udział w światowej energetyce wiatrowej wyniesie 666,5 GW, czyli prawie czterokrotnie więcej niż teraz – czytamy w raporcie.

Seminarium „Założenia Narodowego Programu Rozwoju Morskiej Energetyki Wiatrowej” odbyło się w ramach wyjazdowego posiedzenia parlamentarnego zespołu ds. morskiej energetyki wiatrowej. Jego organizatorami byli Polskie Towarzystwo Morskiej Energetyki Wiatrowej oraz Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej.

Pełna wersja strony