Gospodarka Morska Portal branżowy

Wiadomości Ryby w Bałtyku chorują. Trwają badania (foto, wideo)

opublikowano: 25.05.2018
autor: pc

Udostępnij:

Facebook Twitter Google Email
powrót do listy

Zasoby ryby w Zatoce Gdańskiej z roku na rok się kurczą i są potrzebne nowe, radykalniejsze metody ochronne – powiedział w rozmowie z portalem GospodarkaMorska.pl Grzegorz Witkowski, podsekretarz stanu w MGMiŻŚ. Zapewnił, że ministerstwo w porozumieniu z rybakami, chce wyjaśnić ten problem.

Witkowski w piątek uczestniczył w jednym z rejsów naukowo-badawczych, których celem jest pobranie próbek wody oraz zasobów ryb do dalszych badań laboratoryjnych, mających wyjaśnić przyczyny ich obecnej sytuacji.

– Jesteśmy tutaj dlatego, że mamy alarmistyczne informacje ze strony rybaków na temat kondycji i stanu zasobów rybnych w Zatoce Puckiej, szczególnie w kontekście ostatniej też awarii, która się wydarzyła w Gdańsku. Ale póki świat naukowy się nie wypowie na wiarygodnych badaniach, informacjach, to za wcześnie na wnioski – mówi Grzegorz Witkowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Jakość połowów oceniają m.in. okręgowe inspektoraty rybołówstwa morskiego.

– Z własnej obserwacji tu na łowisku, kontrolując rybaków, widzimy, że te ryby są mniejsze, chude, co też automatycznie przekłada się na rynek. Później rybak, który z tego łowiska spływa, nie dostaje takiej ceny, jaką chciałby dostać – mówi Jakub Korthals, Okręgowy Inspektor Rybołówstwa Morskiego w Gdyni.

Badania pomiarowe prowadzone są na Zatoce Puckiej oraz Zalewie Wiślanym i Zalewie Szczecińskim. Obecnie trwa pierwszy etap, wiosenno-letni, po którym zostanie opracowany raport. Następnie odbędzie się jesienno-zimowa edycja badań. Wyniki wszystkich analiz maja być znane za rok.

– Tym materiałem dla nas jest pobór występujących tutaj ryb, czyli głównie dorsza i storni. I badamy w tym materiale metale ciężkie i zanieczyszczenia typu olejowego, jak również dioksyny. 40 lat temu istniała roślinność na dnie, a teraz praktycznie jest to w śladowych ilościach. Jest jakiś czynnik, który to spowodował – mówi dr Kazimierz Szefler, dyrektor Instytutu Morskiego w Gdańsku.

Podkreślił, że podczas badań pod uwagę brane są także próbki wody oraz osadów.

Marcin Buchna ze Stowarzyszenia Nasza Ziemia zaznaczył, że sytuacja jest katastrofalna.

– Niedawno rybacy pojechali do Sejmu, żeby przedstawić ten problem, szukać pomocy, ponieważ tutaj w zatoce w ogóle nie ma ryb. Jesteśmy w posiadaniu takiego materiału filmowego, jak wygląda dno zatoki: martwe krewetki, ryby denne bardzo wolno odpływają w bliskim kontakcie człowieka, zaznaczam, że takie w pół śnięte. Także uważamy, że mamy do czynienia z czynnikiem, który spowodował zatrucie – mówi Marcin Buchna ze Stowarzyszenia Nasza Ziemia.

Zatoka Pucka jest szczególnie ważna dla prowadzenia działalności połowowej przez rybaków przybrzeżnych, którzy ze względu na wielkość jednostek nie mają możliwości połowów w innych regionach Morza Bałtyckiego. Spadek zasobów ryb prawdopodobnie związany jest ze zmianą parametrów wody w rejonie Zatoki Puckiej, dlatego też Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej podjęło rozmowy z różnymi podmiotami działającymi na tym obszarze, które potencjalnie mogą mieć wpływ na środowisko morskie, w celu wypracowania dialogu i podjęcia wspólnych działań związanych z przeprowadzeniem badań wód Zatoki Puckiej.

Ponadto, w 2017 roku resort zlecił wykonanie ekspertyzy pn. „Opracowanie założeń monitoringu rybackiego i naukowego w kontekście uwarunkowań środowiskowych, zasobów ryb i innych presji stanowiących potencjalne zagrożenie dla funkcjonowania rybołówstwa przybrzeżnego na obszarze Zatoki Puckiej”, która  miała na celu przygotowanie założeń monitoringu rybackiego i naukowego w kontekście uwarunkowań środowiskowych, zasobów ryb i innych presji stanowiących potencjalne zagrożenie dla funkcjonowania rybołówstwa przybrzeżnego na obszarze Zatoki Puckiej. W tym roku kontynuację ekspertyzy stanowi „Program badań w polskich obszarach morskich” polegający na ocenie stanu zasobów ryb na obszarze Zatoki Puckiej. Przeprwadza je Instytut Morski w Gdańsku.

Rejs naukowo-badawczy został zorganizowany przez Instytut Morski w Gdańsku oraz Okręgowy Inspektorat Rybołówstwa Morskiego w Gdyni.


Chore ryby w Bałtyku. Rejs badawczy po Zatoce Puckiej:

dyfuzory solanki 2:

powrót do listy
Pełna wersja strony