Gospodarka Morska Portal branżowy

Wiadomości Krwawy Bałtyk. Lepiej nie wchodzić do wody

opublikowano: 26.08.2017
autor: pc

Udostępnij:

Facebook Twitter Google Email
powrót do listy

„Czerwone przypływy” lub inaczej „krwawe deszcze” na Bałtyku. To ciekawe zjawisko naukowcy zauważyli u wybrzeży Rosji. I ostrzegają, że może być niebezpieczne dla zdrowia.

Mowa o czerwonych glonach. Rozmnażają się one tak szybko, że woda pod ich wpływem zmienia kolor na krwawy. Zdaniem naukowców z Rosyjskiej Akademii Nauk w Sankt Petersburgu, za ten proces odpowiada ich sposób odzywiania. Glony absorbują głównie rozpuszczony w wodzie azot. A kiedy to im nie wystarcza, ich pokarm stanowią substancje organiczne oraz nawozy. To pozwala im na przeżycie prawie w każdych warunkach.

Jak poinformował portal zmianynaziemi.pl, mikroorganizmy zamieszkujące glony uwalniają wiele niebezpiecznych substancji, m.in. neurotoksynę. W dużym stężeniu może ona prowadzić do paraliżu systemu nerwowego oraz podrażnienia dróg oddechowych.

Czerwone glony blokują także światło słoneczne oraz redukują zapasy tlenu w wodzie, co zagraża morskim stworzeniom, szczególnie rybom i mikrobom. W konsekwencji może mieć to wpływ na cały łańcuch pokarmowy.

Mieszkańcy Hiszpanii i Karaibów „czerwone przypływy” utożsamiają z końcem świata.


powrót do listy
Pełna wersja strony