Gospodarka Morska Portal branżowy

Wiadomości „Port jest jak centrum handlowe”. Ten w Gdańsku ma szansę stać się kluczowym w Europie – rozmowa z Adamem Kłosem, dyrektorem handlowym Zarządu Morskiego Portu Gdańsk

opublikowano: 12.02.2018
autor: Patrycja Cybulska

Udostępnij:

Facebook Twitter Google Email
powrót do listy

40 mln t już przeładowali. Przed Portem Gdańsk jednak nowe zadania. To m.in. przebudowa nabrzeży, poprawa dostępności od strony lądu czy wreszcie budowa Portu Centralnego. O tym, jak osiąga się takie wyniki i dlaczego port nie może pracować jak urząd rozmawiamy z Adamem Kłosem, dyrektorem handlowym Zarządu Morskiego Portu Gdańsk.

GOSPODARKA MORSKA: 40 mln t przeładunków w Porcie Gdańsk to historyczny rekord. Jak się pracuje na taki wynik?

ADAM KŁOS: Bardzo ciężko. I z pewnością potwierdzi to każdy mój pracownik. Wszystkie porty powołane są po to, aby zarządzać terenami dla jak najlepszego wspierania transportu morskiego. Mają rozwijać i dbać o istniejącą infrastrukturę oraz planować działalność z uwzględnieniem zamierzeń w średniej i długoterminowej perspektywie. Można powiedzieć, że port działa trochę jak centrum handlowe, w którym są wolne powierzchnie do wydzierżawienia. To jak atrakcyjne mamy to centrum: jak jest duże, jak skomunikowane, jak położone, jak nowoczesne i jak zarządzane, decyduje, czy przyciągniemy zainteresowane firmy. Znakiem firmowym Działu Handlowego i całego Zarządu Portu są szeroko otwarte drzwi dla wszystkich inwestorów. Cały czas prowadzimy biznesowe rozmowy z firmami z Europy czy Azji. Nie szczędzimy sił i czasu na poszukiwania nowych klientów i spotkania z nimi. Nie zapominając przy tym, że dobra opinia o Porcie Gdańsk na rynku bierze swoje źródła w dobrej obsłudze obecnych kontrahentów. Jednym z naszych priorytetów jest dbanie o ich potrzeby. Przestawiliśmy sposób obsługi kontrahentów na inne tory – teraz Port idzie drogą biznesową, nie urzędniczą. Staramy się wypracować optymalny model działania, aby zadbać o to, co już  mamy i jednocześnie sięgać odważnie w przyszłość.

G.M.: Zarząd powtarza, że wyniki przeładunków Port Gdańsk zawdzięcza operatorom. Kto właściwie działa na terenie Portu?

 
A.K.: To prawda. ZMPG – co określa ustawa – ma dbać o infrastrukturę i dzierżawić tereny. Przeładunkami zajmują się nasi kontrahenci. Na wynik Portu Gdańsk w roku 2017 miały wpływ przede wszystkim terminale z części głębokowodnej. Obecnie działa tam terminal kontenerowy DCT z rekordowymi przeładunkami na poziomie ponad 16,4 mln ton. Bardzo ważny jest również Naftoport, czyli największy w Polsce terminal przeładunkowy paliw płynnych, który w 2017 roku przeładował ponad 13 mln ton. Na ogólny wynik w minionym roku wpływ miały także przeładunki węgla, głównie w relacji importowej. Przeładowano ok. 5 mln ton węgla przede wszystkim w terminalach Sea-Invest. To główne grupy ładunkowe i największe terminale, lecz na rekordowy wynik ciężko pracowali wszyscy operatorzy i każdy dołożył cegiełkę do tego sukcesu. Na każdym kroku im dziękujemy.

G.M.:Co do Portu Gdańsk przyciąga?


A.K.: Jako jeden z niewielu europejskich portów posiadamy jeszcze wolne tereny – to ponad 100 ha do skomercjalizowania. Są to obszary zlokalizowane na zapleczu w tzw. 2. i 3. linii. Doskonale nadają się do budowy powierzchni magazynowych, fabryk czy montowni. Obecnie mocno wspieramy rozwój przeładunków samochodów handlowych. W roku 2017 w Porcie Gdańsk przeładowano łącznie  ponad 73 tys. nowych samochodów, a to ponad 400% wzrost w stosunku do roku 2016. Ogromnym plusem są możliwości rozwoju. Mamy bardzo ambitne plany inwestycyjne, dzięki którym Port Gdańsk ma szansę wejść do ścisłej czołówki portów bałtyckich i europejskich.
Coraz silniej stawiamy na ruch pasażerski. Pobijamy własne rekordy liczby zawinięć jednostek wycieczkowych, a za sprawą Polskiej Żeglugi Bałtyckiej liczymy na rozwój regularnych linii promowych. Widzimy, jak wzrastający ruch turystyczny ubogaca Gdańsk i całe Pomorze.

G.M.: Porty w Gdyni, Szczecinie i Świnoujściu oraz inne bałtyckie porty to konkurencja czy partnerzy do współpracy?

A.K.: Wszystkie polskie porty to zdecydowanie jedna drużyna. Mamy jednego właściciela i razem pracujemy na rozwój polskiej gospodarki. Wszyscy mamy też bardzo ambitne plany rozwojowe. Musimy rozwijać infrastrukturę, żeby przyciągnąć jak największy strumień ładunków, bo cło i podatki to źródło wpływów do budżetu państwa. To miliardy złotych. Cieszymy się zatem z dobrych wyników portów – trzy najważniejsze, czyli Szczecin-Świnoujście, Gdynia i Gdańsk, pobiły swoje rekordy w przeładunkach w 2017 r. To naprawdę ogromny sukces i powód do wielkiego zadowolenia.
Razem się promujemy i zaznaczamy swoją obecność na świecie jako porty polskie – na międzynarodowych wydarzeniach można spotkać wspólne stoiska, polskie wioski. O konkurencji nie ma mowy.

G.M.: Są już pierwsi chętni do działania na terenie planowanego Portu Centralnego?


A.K.: To wielki projekt, a taki potrzebuje partnerów z najwyżej branżowej półki. Chcemy realizować go w formule Partnerstwa Publiczno-Prywatnego, dlatego rozmowy z potencjalnymi operatorami prowadzimy ostrożnie, ale intensywnie. Do rozpoczęcia realizacji potrzeba deklaracji budowy kilku terminali. Z partnerami spotykamy się na całym świecie. Dział Handlowy wraz z Działem Strategii i Rozwoju oraz Marketingiem skoncentrowali siły i środki na najbliższe lata po to, by jak najwięcej pojawiać się na branżowych wydarzeniach i prezentować nasz potencjał. Chcemy także, by na terenie Słowacji i Chin regularnie pracował przedstawiciel Portu. Idziemy zatem w ślady wiodących portów europejskich, które mają swoje biura handlowe na całym świecie. Wszystko po to, by pozyskiwać kolejnych partnerów m.in. do budowy Portu Centralnego. Prowadzimy zaawansowane rozmowy, ale nadal za wcześnie, by mówić o szczegółach.

G.M.: Ile milionów ton przeładunków planuje teraz Port Gdańsk?

A.K.: Będziemy się cieszyli, jeśli przy tym olbrzymim placu budowy, jakim właśnie staje się Port Gdańsk, do końca 2020 r. uda nam się sukcesywnie zwiększać dotychczasowy wolumen. Pewnie na razie w sposób organiczny jednocyfrowo, a później, mam nadzieję, że szybko będzie można osiągnąć dynamikę niemal dwucyfrową. Mamy wszelkie możliwości, by stać się największym portem na Bałtyku i bardzo ważnym graczem w Europie.


Zobacz także w katalogu firm:

powrót do listy
Pełna wersja strony