Gospodarka Morska Portal branżowy

Wiadomości Niedługo nie będzie czym latać nad Bałtykiem. Przedłuża się modernizacja śmigłowców ratunkowych dla marynarki

opublikowano: 05.02.2017
autor: PMK

Udostępnij:

Facebook Twitter Google Email
powrót do listy

Polska marynarka ma problem z brakiem śmigłowców ratunkowych. Od lipca wojskowi ratownicy nie mogą się doczekać oddania choćby jednej z sześciu jednostek, które zostały przekazane do zakładów PZL Świdnik w celu modernizacji.

Ostatnia próba odzyskania maszyn miała miejsce w zeszłym tygodniu. Pozostała ona bezskuteczna, gdyż lotnicy stwierdzili „poważny problem techniczny”. Z tego powodu obecnie dostępne są tylko 4 śmigłowce, co jest absolutnym minimum. Oznacza to, że w czasie dyżuru Polska dysponuje maksymalnie jednym śmigłowcem na całe polskie wybrzeże i 30 tys. km2 Bałtyku.

To poważna sprawa, gdyż te maszyny i ich piloci mają odpowiedzialne zadania: szukanie rozbitków, przewożenie na ląd chorych ze statków czy poszukiwanie zaginionych. A już teraz z powodu braku sprawnych śmigłowców zawieszono dyżur ratowniczy w Gdyni, a szkolenia pilotów ograniczono do minimum.
Ostatnia maszyna została ponownie nieodebrana z powodu problemów technicznych. Wojskowi muszą dbać o sprawność maszyn, gdyż te wykonują wielogodzinne loty nad morzem, ale przyznają też, że nie są zbyt drobiazgowi. Usterki są więc poważne, ale Świdnik odmawia w tej sprawie komentarza. Swoje zdanie wyraził natomiast MON.

- Odmowa przyjęcia śmigłowców spowodowana była niewykonaniem przez Wykonawcę określonych w umowie prac modernizacyjnych oraz koniecznością usunięcia zgłaszanych przez użytkownika podczas badań zdawczo-odbiorczych uwag – odpowiedzieli pracownicy resortu portali tvn24.
Przeprowadzenie modernizacji nie powinno być tak trudne, bo to właśnie w Świdniku wyprodukowano osiem śmigłowców Anakonda, które posiada Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej. Pierwsze z nich powstały jeszcze pod koniec lat 80. i ma dodatek ich odbiór rozciągał się w czasie, przez niemal każda jednostka była inaczej wyposażona. A to utrudnia pracę załodze. Lotnicy marzyli więc o zunifikowaniu i modernizacji maszyn.

Ratunkiem miała być warta 230 mln zł umowa na modernizację śmigłowców, która została podpisana w 2014 roku. W jej ramach do Świdnika trafiło pięć Anakond, która miały wrócić do służby w kwietniu zeszłego roku. Tak się jednak nie stało, a niedługo BLMW powinno wysłać dwie kolejne maszyny do zakładu. Ale najpierw musi wrócić już część zmodernizowanych jednostek.


powrót do listy
Pełna wersja strony