Gospodarka Morska Portal branżowy

Wiadomości MON zaprzecza, że podjęło decyzję w sprawie fregat przeciwlotniczych z Danii

opublikowano: 06.12.2018
autor: ew

Udostępnij:

Facebook Twitter Google Email
powrót do listy

Tydzień temu, media obiegło stanowisko Instytutu Jagiellońskiego - niezależnego ośrodka analitycznego w sprawie rzekomej decyzji Ministerstwa Obrony Narodowej o zakupie trzech fregat przeciwlotniczych z Danii. Analiza ta wzbudziła jednak sporo wątpliwości, tym bardziej, że opierała się jedynie na doniesieniach medialnych. MON zaprzecza bowiem, że taka decyzja została podjęta. 

Jak ostrzegali autorzy raportu: "MON wyda 12 miliardów zł na fregaty, które w czasie wojny nie przetrwają nawet kilku minut. Wynika to z bliskości Obwodu Kaliningradzkiego, silnie nasyconej bronią rakietową rosyjskiej enklawy, oddalonej od Gdyni o niecałe 100 km. Rosjanie dysponują tam ponad 150 rakietami przeciwokrętowymi, w tym ponaddźwiękowymi, a wkrótce hipersonicznymi. Czas lotu takiej rakiety z Kaliningradu do Zatoki Gdańskiej to 40 sekund. Atak wykryty zostanie ze znacznie mniejszej odległości, więc czas reakcji będzie jeszcze krótszy, niewystarczający na skuteczną obronę przez jakąkolwiek fregatę, szczególnie przy ataku wielu rakiet."

Stanowisko Instytutu Jagiellońskiego zostało szeroko skrytykowane przez specjalistów. Jak powiedział Maciej Miłosz z "Dziennika Gazety Prawnej": "Tezy autora są mocno kontrowersyjne. Gdyby przyjąć założenie, że nasze siły zostaną szybko zniszczone, bo leżymy blisko Kaliningradu, to lepiej nic nie rozwijać i od razu się poddać".

Krytyczne stanowisko zajął również Marek Świerczyński z "Polityki":"Choć polska flota wojenna potrzebuje prawie wszystkiego, ograniczone fundusze najprawdopodobniej uniemożliwią realizację dwóch dużych programów morskich jednocześnie, coś więc trzeba będzie wybrać. Najwyraźniej strach ogarnął tych, którzy na zmianie podejścia MON do okrętów nawodnych mogliby najwięcej stracić. Fregat boją się zapewne oferenci programu Orka, a także zainteresowani budową małych jednostek."

 


 

Należy również zwrócić uwagę, że autorzy analizy bazowali na niepotwierdzonych informacjach. Mimo że temat zakupu nowych okrętów dla Marynarki Wojennej pojawia się w MON - nie podjęto póki co żadnych konkretnych decyzji. O tym niezależny ośrodek analityczny zdawał się nie pamiętać. Faktem jest natomiast, że Marynarka Wojenna potrzebuje pilnej modernizacji a każdy nowy sprzęt będzie dla niej wartością dodaną.

Jak dodaje Łukasz Maziewski z "Faktu": "Dziwnym wydaje się także podnoszenie tematu "przeżywalności" okrętu w przypadku potencjalnego konfliktu i przypominanie czasów roku 1939. Na temat zdolności do obrony takich fregat pojawiło się wiele analiz na tyle przekonujących, by mieć poważne wątpliwości co do podniesienia tego argumentu. To jednak problem debaty na ten temat: łatwiej oburzyć się "a co z polskimi stoczniami?!", niż przeczytać długą ale fachową ocenę zdolności takich okrętów".

 


powrót do listy
Pełna wersja strony