Gospodarka Morska Portal branżowy

Wiadomości Dzisiejsze przemiany w polskiej gospodarce morskiej to przełom, który będzie oddziaływał na kolejne pokolenia Polaków - wywiad z ministrem Markiem Gróbarczykiem

opublikowano: 17.05.2018
autor: Mateusz Kowalewski

Udostępnij:

Facebook Twitter Google Email
powrót do listy

O Światowych Dniach Morza w Szczecinie, rejsie Daru Młodzieży dookoła globu, żegludze śródlądowej oraz polskich portach i stoczniach rozmawiamy z Markiem Gróbarczykiem ministrem Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Już w ten weekend w Gdyni rozpoczyna się rejs Daru Młodzieży

Ten rejs jest dla nas niezwykle istotny i symboliczny. 20 maja pożegnamy Dar Młodzieży w Gdyni przed rejsem dookoła świata. Wydarzenie to w oczywisty sposób nawiązuje do obchodów 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Jego celami będzie między innymi Panama i Światowe Dni Młodzieży oraz Osaka w Japonii, jako nawiązanie do rejsu Daru Pomorza w latach 1934-1935 i spotkania ze św. o. Maksymilianem Kolbe. Wypływając z Gdyni, Dar opłynie Bałtyk i zawinie do Szczecina na Światowe dni Morza i dopiero stamtąd wyruszy już na dobre w stronę Bremerhaven i kolejnych portów na świecie.

W czerwcu Polska, Szczecin będzie gospodarzem Światowych dni Morza

Tak to jest dla nas z pewnością najważniejsze wydarzenie w tym roku. Światowe Dni Morza, 70. rocznica powstania IMO i 100. rocznica odzyskania niepodległości to wszytko składa się na to żeby przygotować imprezę na najwyższym poziomie. Całość rozpoczyna się 13 czerwca i potrwa praktycznie do końca tygodnia. Zabiegamy o obecność najważniejszych osób w branży morskiej. Pierwsze dwa dni to obchody Światowych dni Morza, następnie chcemy skorzystać z obecności znamienitych gości i zorganizować kolejne spotkanie Sekretariatu 16+1 oraz w ostatnich dniach, tradycyjnie w czerwcu, odbędzie się Międzynarodowy Kongres Morski. Przed nami więc cały tydzień uroczystości i spotkań o tematyce gospodarki morskiej, na które już teraz wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszam.

Na jakim jesteśmy dziś etapie w kwestii żeglugi śródlądowej?

Proces budowania żeglugi śródlądowej w Polsce powinien się rozpocząć dużo wcześniej. Jako ministerstwo istniejemy dopiero od dwóch lat i praktycznie od powstania ministerstwa rozpoczął się proces intensyfikacji działań w tym zakresie.

Bardzo ważnym elementem jest fakt, że w ramach naszego ministerstwa powstał departament żeglugi śródlądowej. Ma to ogromne znaczenie ze względów organizacyjnych prawnych i legislacyjnych. Może nie jest to działanie efektowne - barek na naszych rzekach jeszcze nie ma zbyt wiele - ale bez tego po prostu nie da się realizować żeglugi śródlądowej. Zasadniczym krokiem, który wykonaliśmy w tym roku jest również przejęcie Wód Polskich, co ma ogromne znaczenie ze względu na zasięg naszych kompetencji i możliwości działania.

Niewątpliwym sukcesem jest podpisanie konwencji AGN, co już na zawsze zmieni rolę żeglugi śródlądowej w naszym kraju. Kolejnym jest przygotowanie strategii rozwoju dróg śródlądowych, czyli określenie tego, co chcemy zrobić oraz przygotowanie modelu żeglowności po polskich rzekach. Dziś jesteśmy na takim etapie, że możemy zaprezentować kompletne modelowanie Odry, a do końca roku zamierzamy zakończyć proces modelowania Wisły. Do końca tego półrocza chcemy też przyjąć ustawę o rozwoju żeglugi śródlądowej, która będzie tym elementem umożliwiającym finansowanie już konkretnych inwestycji.

Do tego możemy dodać dwie inwestycje. Jedna zakończy się już pod koniec maja, czyli stopień wodny Malczyce na Odrze. Druga się właśnie rozpoczyna i tu oczywiście mowa o stopniu wodnym Siarzewo na Wiśle.

Jednocześnie chcielibyśmy puścić regularną żeglugę po Odrze do końca 2019 roku. Usunąć wąskie gardła, dokończyć inwestycje, które były i przynajmniej przez większą część roku zmienić alimentację wody tak, żeby od Kędzierzyna-Koźle i Gliwic można było przepłynąć aż do Szczecina.

Rozmowa ta nie mogłaby się odbyć bez pytania o budowę promu dla PŻB?

Przygotowania do budowy idą zgodnie z planem, tak jak założyliśmy. Stępka położona prawie rok temu, miała również wymiar symboliczny, ale potrzebny armatorowi do zawarcia konkretnych umów, jak również uzyskania finansowania z banku. To była główna przyczyna przyśpieszenia tego procesu. Obecnie mamy już praktycznie projekt wykonawczy, za chwilę będzie projekt roboczy i w przeciągu kilku miesięcy rozpocznie się spawanie. Niebawem zacznie też się modelowanie promu w oparciu o CTO. Zapewniam wszystkich, że projekt jest krok po kroku realizowany.

Ostatni czas okazał się bardzo owocny dla działalności największych polskich portów. Pojawiły się również odważne projekty ich rozwoju. Jak zawsze są głosy zachwytu jak i ogień krytyki oparty na przykład o obawy związane z kanibalizmem organizmów portowych.

Chciałbym uniknąć dyskusji na temat tego, czy potrzebne są nam trzy duże porty oraz dalsze inwestycje zapewniające ich rozwój. W mojej ocenie droga jest tylko jedna. Cały czas powracam do porównania, że jeżeli Polska zrealizuje te zamierzenia, które zakłada w ramach chociażby terminali kontenerowych, to będziemy na poziomie Bremerhaven. Zdecydowanie mamy większe ambicje i chcemy żeby Polska miała znacznie większy potencjał przeładunkowy niż jeden port niemiecki. W przypadku tak strategicznej infrastruktury musimy patrzeć kilkadziesiąt lat naprzód, a już dzisiaj mamy do czynienia ze znacznym przesunięciem ładunków w stronę polskich portów. Dlatego uważam, że niewykorzystanie tej szansy, kiedy praktycznie co miesiąc porty notują wzrosty przeładunków, byłoby największym błędem, który można dzisiaj popełnić.



Dziękuję za rozmowę
Rozmawiał Mateusz Kowalewski


powrót do listy
Pełna wersja strony